Scratch nie tylko dla informatyków
Scratch nie tylko dla informatyków

14.04.2014

Scratch nie tylko dla informatyków

Opublikowany

Jeśli jeszcze są wśród Was osoby, które nie są pewne, czy poradziłyby sobie z prowadzeniem zajęć ze Scratcha, gdyż nie miały do czynienia z informatyką, może przekona Was wypowiedź nauczycielki ze Szkoły Podstawowej w Podgórzu:

Od miesiąca prowadzę wraz z koleżanką – informatykiem, zajęcia „Mistrzowie Kodowania”. I nie byłoby w tym nic wyjątkowego (poza tematyką zajęć rzecz jasna), gdyby nie fakt, że z wykształcenia jestem polonistą i to z wieloletnim stażem (a więc mam swoje lata) i nigdy, ale to nigdy nie grałam w żadne gry komputerowe (nawet tak popularne za moich młodych czasów „kulki”). Nie wiem więc nawet, czy to lubię.

Ale kiedy pojawiła się oferta dotycząca szkolenia z programowania, w której wyraźnie napisano, że jest przeznaczona dla wszystkich nauczycieli, a nie tylko do informatyków, postanowiłam, że z niej skorzystam. Przeszłam  profesjonalne szkolenie, ukończyłam je  i muszę przyznać, że… oswoiłam gry komputerowe. W trakcie zajęć cieszyłam się jak dziecko, gdy mój „kotek”- Don Kichot, gonił „myszkę „- Dulcyneę, a gdy ją dogonił, wręczał jej kwiaty. Podczas przerwy kawowej (należy dodać, że jestem nałogowym kawoszem) zamiast pić kawę i zagryzać ciasteczkami, tworzyłam animacje z tańczącymi i śpiewającymi dinozaurami i wysyłałam je pocztą mojemu synkowi, który został w domu. Po przyjeździe ze szkolenia przetestowałam razem z nim zaprogramowane w Warszawie gry. Syn pierwszoklasista, który nie potrafi jeszcze dobrze czytać, od razu zaczął je udoskonalać i modyfikować przyspieszenia duszków, wydawane przez nie dźwięki, wielkości, zmiany tła – scen. Utwierdziło mnie to w przekonaniu, że skoro ośmiolatek to potrafi – działając głównie intuicyjnie, to starsze dzieci też będą umiały to zrobić. I nie pomyliłam się! Robią to profesjonalnie! Dla mnie są prawdziwymi Mistrzami, którzy (wstyd się przyznać) momentami przerastają nauczyciela swoją kreatywnością, pomysłami, nieszablonowymi rozwiązaniami.

Kolejne spotkanie Mistrzów Kodowania w Podgórzu już jutro. A ja już dziś jestem ciekawa, czym oni  mnie zaskoczą.

Jak widać, warto spróbować!

Udostępnij