Rodzice pytają, ekspert odpowiada
Rodzice pytają, ekspert odpowiada

Rodzice pytają, ekspert odpowiada

Opublikowany

Zakończył się pierwszy czat, podczas którego rodzice naszych najmłodszych uczestników programu mogli zadać pytania dr n. hum. Justynie Korzeniowskiej, psycholog dziecięcej, ekspertce programu „Mistrzowie Kodowania Junior”. 

Oto niektóre z tych pytań i odpowiedzi do nich.

Czy dziecku w wieku 3-5 lat można kupić jego własny tablet?

Jeśli powodem zakupu ma być trudność w dojściu do porozumienia, kto i kiedy może korzystać z tabletu, to absolutnie nie wolno kupować drugiego. Nie można tworzyć maluchowi iluzji, że zawsze wszystko będzie tylko jego i dostępne na jego każde żądanie. To jest niepowtarzalna okazja do poćwiczenia kompromisu. Jeśli nie zrobi Pani tego teraz, on za chwilę będzie miał kolejne oczekiwania, których nie będzie Pani w stanie spełnić. Dziecku najlepiej przedstawić zasady korzystania z tabletu w formie obrazkowej, np. że może jednorazowo wybrać tylko 1 grę, że robi to tylko po podwieczorku (jeśli Pani w tym czasie nie potrzebuje tego sprzętu), że nie wynosi tego sprzętu z pokoju (żeby niechcący nie utopiło go w toalecie) lub inne zasady dostosowane do Waszej sytuacji. Te zasady-obrazki wieszamy następnie w widocznym dla dziecka miejscu, do nich odwołujemy się udostępniając maluchowi sprzęt i kończąc jego korzystanie. Na początku dziecko na pewno będzie protestować, ale jeśli będzie Pani konsekwentna, to zadziała. Przy okazji dziecko nauczy się, że nie zawsze mamy to, czego chcemy i to jest naturalne, a więc nie ma o co robić awantury.

Jakie korzyści w rozwoju dziecka może przynieść korzystanie ze sprzętu elektronicznego (tablet, komputer) dla dzieci w wieku przedszkolnym?

To czy sprzęt jest elektroniczny (np. tablet) czy nie (np. gra planszowa) ma znaczenie drugoplanowe. Ważne żeby jedne i drugie rozrywki były adekwatne do wieku i rozwijały myślenie dziecka. Takimi propozycjami dzieci interesują się autentycznie i są one korzystne rozwojowo. Ważne jest z czego (z jakich gier, zabaw i aplikacji) dziecko korzysta na tablecie lub komputerze. Najlepiej gdy po kilkunastu minutach zabawy z tabletem dziecko może zagrać z rodzicem w grę planszową lub szachy (gdy jest już nieco starsze). Zawsze warto sprawdzić kto jest twórcą gry i upewnić się czy była ona tworzona w duecie: psycholodzy + informatycy. Jeśli gra ma w nazwie określenie „edukacyjna” powinna być korzystna dla dziecka. Dobrze też jeśli w nazwie pojawia się określenie „ogólnorozwojowa”. Bezwzględnie trzeba również sprawdzić wiek, od którego jest zalecana gra i nie przekraczać tego oferując maluchowi propozycje opracowane dla starszych dzieci.

Jaki jest optymalny czas nauki dziecka w wieku 4 lat na tablecie? Czy dziecko może się od tego uzależnić?

Dla 4-latka czas korzystania z tabletu to 15-minut. Jeśli jest to korzystanie aktywne, twórcze i dostosowane do wieku dziecka (odpowiednie gry) może być 2 razy po 15 minut z dużą przerwą, czyli 15 minut rano i 15 minut po południu. Żeby jednak było to optymalne, poza „czasem tabletowym”, dziecko musi mieć zagwarantowane różnorodne zajęcia (sportowe, plastyczne, grupowe). Wtedy nie ma ryzyka, że maluch się „uzależni”, bo wie, że poza zabawą/ nauką na tablecie/ komputerze czekają na niego inne ciekawe i przyjemne zajęcia.

Czy mogę dać 3-latkowi tablet podczas jazdy samochodem? To jedyny sposób, który go wycisza w podróży.

Nie jest dobrze jeśli tablet to jedyna rzecz, która pomaga znosić trudy podróży. Przecież maluch nie powinien korzystać z tabletu dłużej niż 15 minut, a jazda samochodem często trwa dłużej. Poza tym, jeśli dziecko zafascynuje się grami, to będzie miało problem z ich zakończeniem i wysiadaniem z samochodu. Patrzenie w ekran, na którym obraz nie zmienia się tak szybko jak ten za oknem, często nasila lub prowokuje chorobę lokomocyjną. Lepiej zadbać o różne „samochodowe rozrywki”. Może dziecko polubi specjalną muzykę dla maluchów. Istnieje stacja radiowa dedykowana dzieciom, co oznacza, że niezależnie od czasu, w którym odbywamy podróż, mamy dostęp do muzyki dziecięcej i spikerów, którzy potrafią mówić do dzieci. Czy próbowała już Pani zawiesić coś na tylnej ścianie fotela, który jest przed dzieckiem, żeby mogło się tym zająć (są takie specjalne maty dla dzieci)? Życzę przyjemnych wspólnych podróży!

Córka 7 lat, autyzm wysoko funkcjonujący, bardzo lubi grać na telefonie. Nie zabraniam jej, ale ma ściągnięte gry rozwijające i czas wyznaczony maksymalnie do 20 minut dziennie. Córka nie gra codziennie, jednak za każdym razem gdy ma skończyć, to się złości i buntuje, mimo że zawsze przed graniem informuje ją, że jak czas się skończy musi zakończyć granie. Moje pytanie brzmi: jak mam reagować lub jak przemówić do niej wcześniej, aby takich reakcji na koniec nie było?

W przypadku dzieci autystycznych (nawet tych wysoko funkcjonujących) najczęściej stosuje się trening behawioralny. Jeśli córka ma 7 lat, to rozumiem, że jest pod opieką jakiejś szkoły lub placówki i tam wobec niej jest stosowana ta metoda. Najlepiej zapytać jak nauczyciele w szkole sygnalizują jej konieczną zmianę i zastosować to samo, żeby postępowanie było jednolite. Należy też pamiętać, że dzieci autystyczne mają duże problemy z adoptowaniem się do zmiany (nawet drobnej, naturalnej i często występującej w ciągu dnia), więc trzeba się przygotować, że córka może protestować. Czasem pomaga sygnalizowanie z wyprzedzeniem. To znaczy na początku przypominamy zasadę, że dziecko gra 20 minut lub np. 2-3 razy w to samo albo przechodzi 2-3 poziomy. Przed upływem tego czasu około 2-3 minuty przed końcem sygnalizujemy, że niedługo ten czas/etap się kończy. Warto wprowadzić inne sygnały niż pokazywanie zegarka, bo nawet jeśli dziecko już rozumie przeznaczenie tego przedmiotu, to niekoniecznie świetnie odczytuje czas.

Lepiej też stosować zasadę jakościową (zagrasz w tę grę 3 razy) niż ilościową (grasz tylko 20 minut), bo czas przerwania może nastąpić w bardzo emocjonującym momencie, a wtedy protesty będą większe. Oczywiście ilość tej gry (ile razy, ile poziomów, ile prób) musi być wyliczone na około 20 minut, więc trzeba dość dobrze znać w co dziecko gra i na bieżąco kontrolować ile razy już zagrało lub na jakim jest poziomie.

Czy trzylatek w ogóle powinien korzystać z komputera lub tabletu?

W określonym celu, w wyliczonym czasie i nie jako jedyne zajęcia – tak. Nie uchronimy dzieci przed tym, bo one widzą ekrany i monitory dookoła siebie, więc naturalnie się tym interesują. Tym bardziej, że widzą je w rękach rodziców i chcą ich naśladować.

Wśród znajomych dzieci widzę, że 2-3 latek z telefonem czy tabletem to norma. Czy to nie jest lekka przesada, żeby taki maluch wpatrywał się w ekran?

Jeśli te maluchy „wpatrują się w ekran” więcej niż 15 minut jednorazowo i jeszcze wielokrotnie w ciągu dnia, to faktycznie jest to za dużo. Poza tym ważne jest co dokładnie robią dzieci. Jeśli grają w gry, które kierują ich uwagą, a one pozostają bierne umysłowo, to faktycznie nie jest to dla nich dobre. Dobre korzystanie z nowych technologii to korzystanie aktywne oraz urozmaicone poprzez inne gry i zabawy z rodzicami, rodzeństwem i rówieśnikami.

Udostępnij

Kolejna porcja wiedzy dla rodziców

Zapraszamy do lektury kolejnej części porad dla rodziców, którzy chcą w świadomy sposób wprowadzać swoje dzieci w świat cyfrowy.